Dalsze moje myśli nieuczesane
Wielu mych znajomych dokonuje sobie przewartościowania różnych elementów życia codziennego w czasach obecnych i w minionym okresie, który zwiemy różnie : czasami komuny,czasami propagandy sukcesu, czasami PRL-u, itp.
Dochodzą w tym do ciekawych wniosków. Spróbuję je sobie jakoś zapisać i zestawić.
Przed tym jednak muszę pomieścić taką konstatację, iż sprawy związane z tzw. ideologią systemu dla większości ludzi były sprawami trzeciorzędnymi. Owszem, kto był ciekaw, to śledził
je, zagłębiał się w tej tematyce na miarę swego zainteresowania i wykształcenia.
Najważniejsze jednak (bez okłamywania się ) były sprawy socjalne.
Prosto mówiąc, sprawy dnia codziennego związane z tym czy mamy za co żyć i jakie mamy perspektywy na czas najbliższy były najważniejsze. Były tą bazą a nadbudowa była istotna dla
mniejszej części społeczeństwa.
Jakie wartości były najważniejsze dla życia w tym wyżej określonym czasie?
PRACA
Kraj się odbudowywał i rozbudowywał, potrzeba było dużej liczby rąk do pracy.
System edukacyjny był skorelowany z potrzebami gospodarki. Szkolnictwo zawodowe na
poziomie podstawowym, średnim i wyższym było adekwatne do potrzeb gospodarki kraju.
Tu na Śląsku ważnym elementem wartości wychowawczych preferowanych w rodzinach było,
zalecanie dzieciom zdobycia uczciwego i popłatnego zawodu oraz później sumienne wykonywanie obowiązków w tym zawodzie w miejscu pracy.
Największe zatrudnienie było w działach przemysłu ciężkiego, który od wieków był na Śląsku
wyznacznikiem poziomu gospodarczego tej ziemi z racji istnienia tu naturalnych bogactw
węgla , rud metali i towarzyszących temu zakładów przetwórczych z bogatą wielowiekową
tradycją i infrastrukturą stale modernizowaną w łączności z ogólnoświatową techniką.
W tej machinie wydobywczo-przetwórczej Śląsk był wiodącym rejonem z wpływem na rozwój całej Polski. Praca dla ludzi w tych sektorach była pewną podstawą planowania życia i zakładania rodzin. Każdy z nadzieją patrzył ( muszę tu użyć górnolotnej myśli) w swoją i rodziny przyszłość.
Moja osobista reminiscencja podpowiada mi,iż nie miałem wtedy obaw założenia rodziny.
Przez studia wyższe zdobyłem zawód przydatny w górnictwie i hutnictwie.
Trywialnie mówiąc, byłem ustawiony .
WIELKIE BUDOWY GOSPODARCZE TYCH LAT
Jakby kogoś z czytających ten wpis zawiodła pamięć, to przypomnę większe inwestycje.
1.Nowa Huta pod Krakowem,
2.Huta Katowice,
3.Port północny,
4.Rafineria „Gdańsk”,
5.Kopalnia węgla brunatnego i elektrownia Bełchatów,
6.Lubelskie Zagłębie Węglowe,
7.Trasa kolejowa Śląsk-Warszawa.
8.Mielec, Świdnik, Rzeszów.
To te najbardziej znane wybudowane fabryki i kopalnie. Było wiele innych.
Dla mego pokolenia lat 1957 – 1990 , to okres prawie całości czasu pracy zawodowej, która
dostarczyła mej rodzinie podstawę bytu na miarę tych lat i pewną stabilizację. Dzisiaj w życiu naszych dzieci i wnuków tej podstawy bytu i tej stabilizacji nie ma.
2
Wspólnie z żoną , pomocą rodziny , pomocą mego Zakładu Pracy i znośnego kredytu bankowego wybudowałem dom. W osiedlu domków jednorodzinnych, w którym mieszkam należałem do grupy średnio zarabiającej, ale wokół mnie domki wybudowało wielu ludzi o niższych zarobkach.
Czy to ma świadczyć źle o możliwościach tamtych czasów? Nie chcę ich idealizować, lecz rzec
prawdę obiektywną.
Dziś też buduje się domki jednorodzinne w oparciu o lepsze materiały i lepszą technikę, ale kto je
buduje? Z racji swego drugiego zawodu – projektanta budowlanego - stykam się z tymi inwestorami i wiem, iż rzadko to są ludzie z tego przedziału dochodów, w którym byłem ja.
Są to budowy traktowane jako tezauryzacja walorów finansowych bogatszej warstwy społeczeństwa mniejszościowego.
Nie ma warstwy średniej, tylko bogatsza i liczniejsza biedna.
STABILIZACJA ZAWODOWA I RODZINNA
oraz wykształcenie zawodowe.
Jaką stabilizację życia dają nam dzisiejsze czasy? Żadną !!.
W mojej rodzinie i znajomych rodzinach poziom wykształcenia się podniósł , co uważam za pozytywne zjawisko, ale jego rodzaje i przystawanie do życia się rozchodzą. Coraz więcej młodych ludzi z jednym lub dwoma fakultetami pracuje wytężliwie w obcych krajach w zawodach
usytuowanych w dole ambicjonalnej listy zawodów.
Jako przykład podam prace na angielskim zmywaku i polsko-francuskiego hydraulika.
Po cóż było się kształcić na wyższych uczelniach polskich by wykonywać prace w/w?
Takie trywialne porównanie tu zamieszczę, jakby zbudowano technicznie wysublimowany aparat
przy bardzo wysokich kosztach a służyłby on do wyjmowania korka z butelki.
Widać tu rozziew między planowaniem rozwoju rodzajów szkolnictwa a potrzebami gospodarki i życia krajowego.
Owszem może kiedyś w przyszłości do pomyślenia jest kształcenie się dla rozwijania horyzontów umysłowych jednostki przy zabezpieczonych jednak podstawowych potrzebach egzystencjonalnych.
Tak zapewne będzie i mocno w to wierzę. Rozwój umysłowy społeczeństwa jest dziedziną , w którą warto inwestować.
Więc jaką perspektywę stabilizacji życiowej daje ukończenie studiów wyższych?
W młodości mego pokolenia takich pytań nie stawiało się.
Uzyskanie zawodu drogą studiów zapewniało dobry start życiowy.
Politycy dzisiejszej miary powiadają ''na pociechę'' młodym ludziom bez pracy: jedźcie za granicę,
tam praca czeka na Was. Jest to powiedzenie nieodpowiedzialnie prostackie i nieokrzesane i wielce antynarodowe. To my mamy się godzić, by nasze dzieci z trudem finansowym rodziny, wkładem finansowym budżetu kraju i nakładem własnego trudu nauki pracowały na dobro
innego kraju, często bogatszego od nas. Taki internacjonalizm odrzucam!
3
BUDOWNICTWO MIESZKAŃ, SZPITALI,
SANATORÓW, OŚRODKÓW WCZASOWYCH.
Prawie wszystkie Zakłady Pracy miały tzw. fundusz socjalny, który dawał możliwość budowy
wyżej pomienionych rodzajów obiektów użyteczności publicznej.
Mojemu pokoleniu nie muszę przypominać o tych budowlach, bo niejednokrotnie korzystało
z nich.
Jaki dziś jest stan tych obiektów? W większości opłakanie zły. Te co się ostały przeszły w ręce prywatne i dawni pracownicy tych zakładów ( czyt. udziałowcy) dziś nie mogą z nich korzystać.
Są to obiekty drogie i elitarne.
Dwie osobiste dygresje i wspomnienia.
W takim Domu Wczasowym poznałem żonę, lecz dziś w naszą rocznicę nie mogę tam pojechać,
bo mnie nie stać na opłacenie pobytu.
Jakie dzisiaj istniejące przedsiębiorstwa i firmy inwestują w takie obiekty z myślą o swych
pracownikach?
ZAOPATRZENIE RYNKU I JEGO OFERTA
Tu stwierdzić trzeba , iż zaopatrzenie rynku w podstawowe artykuły niezbędne do życia w latach
komunizmu było zdecydowanie złe i przyprawiające nas o stałe kłopoty.
System kartkowy,talony na pewne dobra,znajomości, korupcja i udawana troska władzy o stan
zaopatrzenia były liszajami na naszym życiu.
Oferta nowych towarów istniejących na rynkach poza Polską była gorsza niż marna.
Oferty Pewexów , to pokazywanie cukierka przez szybę.
Dziś zaopatrzenie jest prawie całkowite a oferty czasem przyprawiają nas o ból głowy, bo nie stać większości z nas na nie.
WYPOCZYNEK
Ważnym elementem życia jest wypoczynek pracujących i dzieci.
Pamiętamy jak to było?
Akcje kolonijne zapewniały dzieciom coroczny wypoczynek po przystępnych dla rodziny cenach,
emeryci mieli możliwość poza sezonem korzystać z tanich wczasów w ośrodkach zakładowych,
pracownicy w wielkiej liczbie korzystali z wczasów.
Dziś koszt wysłania dziecka na kolonie jest spłacany przez cały rok a i tak większości rodzin nie stać na niego.
Wyjazd na wypoczynek dla pracujących też łączy się z dużym wysiłkiem finansowym co jest
ryzykowne z uwagi na łatwość utraty pracy.
Emeryci wyjeżdżają bardzo rzadko, bo biorą udział w polowaniach.
W polowaniach na tanie wyprzedaże przeterminowanych produktów spożywczych.
Jest dużo ofert wyjazdów za granice, ale jaką część społeczeństwa na nie stać?
Ten temat z pewnością można jeszcze uzupełnić.
4
PLANOWE UNICESTWIENIE POLSKIEGO PRZEMYSŁU
W wielkie niezrozumienie i konsternację wprawia wielu prosto myślących ludzi to, co się od lat
dzieje z likwidacją produkcji wielu tradycyjnych polskich wyrobów.
Spróbuję to niżej jakoś poskładać.
I.Polski przemysł lekki,
- włókiennictwo,
- produkcja obuwia,
- zakłady odzieżowe,
- przemysł skórzany,
- wyrób ozdób świątecznych, i wiele jeszcze innych.
Dziś tych produkcji prawie nie ma. Wszystko jest sprowadzane z zagranicy w złej jakości.
Likwidacja tych działów pozbawiła pracy tysiące ludzi.
II.Przemysł hutniczy
Większość wyrobów sprowadzamy z zagranicy
III. Przemysł stoczniowy.
Wymiksowano nas z grona producentów stoczniowych z wielką „ pomocą” UE.
IV.Górnictwo
Sprowadzamy węgiel z zagranicy. Kto działał na rzecz likwidacji polskiego górnictwa?
Odpowiedź:
Wszystkie formacje polityczne po 1989 roku.
V.Przemysł spożywczy.
Większość kupowanych produktów pochodzi z zagranicy.
Ukłon pośmiertny dla Polskiego Rolnictwa.
VI. Handel
Mnogość obcych sieci handlowych zabiła Polskie Kupiectwo.
Moja ironiczna refleksja
Bardzo dobrze nam się w Polsce dzieje,nie musimy niczego produkować , większość zrobią nam chińczycy i inni. Należy się cieszyć z żywiołowo rosnących sieci handlowych i banków.
Żyć a nie umierać !!!
5
Moja smutna refleksja.
Poszukujący pracy poza Polską mają rodziny. Muszą je opuszczać na długie
tygodnie, miesiące ,lata. W życiu swych rodzin są jak odlatujące ptaki.
Jeśli to są odpowiedzialni rodzice, to nie biorą udziału w koniecznym procesie wychowawczym.
swych dzieci, zgodnie ze słowami złożonej przy zaślubinach przysięgi.
Jeśli to są dzieci, to wymykają się spod koniecznego w młodym wieku tegoż samego procesu.
Jeśli to są małżonkowie, to w obcym kraju są narażeni na wiadome pokusy.
Czy jakieś gremia moralizatorskie zastanowiły się nad erozją życia rodzinnego ?
Nad szkodami wychowawczymi jakie taki stan powoduje.
Zapewne wielu z Was może podać ze swych obserwacji przykłady rozpadu wielu małżeństw.
Jeśli jesteście wyznawcami uznanych w świecie WC, to nie będzie Wam to obojętne.
Moje polityczne uwagi
Obowiązujący i stosowany system wyborczy preferuje osoby wyłonione na listach przez partie polityczne.
Praktycznie to już w momencie układania tych list wynik wyborów jest przesądzony.
Czy to jest demokratycznie ?
Mam wątpliwości.
Dalej, stosowany u nas system przeliczania liczby głosów metodą d'Hondta, lub metodę Sainte-Lague'a , oznacza, iż wybrany kandydat niekoniecznie musi być tym, który uzyskał najwięcej głosów - zwykle w ordynacji proporcjonalnej jest to kandydat, który zajmował pierwsze miejsce na liście partyjnej, na którą padło najwięcej głosów.
W wyborczych pożytkach politycznych preferowane są u nas partie a ich cele ostatnio mijają się z oczekiwaniami szerokich rzesz wyborców.
Powiem wyraźniej: partie dbają o swe cele polityczne i swój interes związany ze zdobyciem władzy.
Czy tak ma być ?
Tyle na ten czas
&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*&*
Moje wyżej spisane myśli są wyrywkowe i można je uzupełnić o wiele podobnych tematów.
Spisałem je w celu zainicjowania dyskusji na mym blogu.
Jeszce raz zaznaczam, iż pominąłem sprawy motywacji ideologiczno- politycznych, bo moim
zdaniem większość narodu nie jest nimi zainteresowana.
Tej większości jest zupełnie obojętne jakiej proweniencji są rządzące ugrupowania polityczne.
Za jedno im ( nam) czy rządzący zwie się Sekretarzem Partii, Premierem, Prezydentem, bądź nawet Królem czy Cesarzem. Ważnym jest jaki za jego panowania mamy poziom życia codziennego ze wszystkimi jego aspektami egzystencji.
Wiem, iż można mi wytknąć to uproszczenie, ale wielokrotne dyskusje z prostymi ludźmi,
których jest w populacji narodu większość, daje mi przekonanie o słuszności praktycznej mych wywodów.
Nie chce idealizować minionego okresu PRL-u, nie chcę też totalnie źle oceniać czasów
obecnych, ale w jednym i drugim czasie dostrzec rzeczy dobre i złe.
Proszę o odniesienie się do mych myśli bez fanatyzmu politycznego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz