poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Emerytury

Nie mogę w sobie wygenerować jednoznacznego stanowiska w sprawie wieku emerytalnego dla Polaków. Mam za mało wiedzy w tej sprawie. Zostawiam to mądrzejszym ekonomistom i gerontologom.
Z czytanych kiedyś przedruków z prasy światowej zapamiętałem taką myśl ekonomiczno-finansową. Jest „oczywistą oczywistością”, iż jakikolwiek system kas emerytalnych generuje potężne zasoby pieniężne pochodzące od wpłat pracujących (przyszłych emerytów). Cóż się dzieje z tymi pieniędzmi? Ano dokładnie nie wiem, ale z pewnością nie leżą w trezorach bankowych. Natomiast są z pewnością w tych bankach takich instytucji jak, ZUS, Filar 1 lub 2 OFE. Leżącemu pieniądzowi nie należy pobłażać przez umożliwianie mu tego leżenia. Absolutnie! Trzeba go zmusić do pracy! Tą pracą jest mądre jego inwestowanie w sensowne i rentowne przedsięwzięcia. Przeto te wyżej wymienione instytucje powinny zatrudnić najwyższej wiedzy menagerów finansowych i nakazać im dokonywanie mądrych wyborów sfer inwestycyjnych. Tak się dzieje w bankach komercyjnych, prywatnych. Pierwszym bowiem celem każdego bankiera jest mnożenie pozyskiwanych od
ciułaczy pieniędzy. Ameryki tu nie odkrywam. Mądry bankier (choć nie zawsze uczciwy) robi wszystko co możliwe by się bogacić. Jest to zrozumiałe. Jeśli zaś tym właścicielem - bankierem są miliony uczciwie pracujących ludzi, to wielkim walorem etycznym jest dbanie o ich interes.
Złym jest system emerytalno - oszczędnościowy, który jest tylko kasjerem i całość wpływów (po odtrąceni swej prowizji) wypłaca na emerytury. Pieniądze odkładane przez długie lata przez pracujących muszą się mnożyć. Jest taka druga „oczywista oczywistość”, iż większa jest liczba wpłacających na fundusz emerytalny, niż pobierających po latach te świadczenia. Przecież nie zdarzyło się jeszcze by wypłacano emerytury nigdy nie pracującym. Natomiast część pracujących (czyt.wpłacających) umiera w czasie okresu pracy, lub krótko po rozpoczęciu okresu pobierania emerytur. Nadzwyczaj długo żyjących jest mały odsetek. A gdzie się podziewają ich wpłacane latami pieniądze? Czysty zysk dla ubezpieczycieli! Tak być nie powinno. Rozmawiałem przed laty z jednym Polakiem, który całe produkcyjne życie przepracował w USA. Teraz stać go na prawie coroczne wycieczki do kraju opłacane właśnie z pieniędzy zarobionych przez jego ubezpieczyciela w USA.
Te dolary, które ten Polak wpłacał przez lata nie leniły się, lecz pracowały na należny ubezpieczonemu zysk. O! Tak powinno być! Mamy z pewnością w kraju zdolnych ludzi, którzy podołają takim wyzwaniom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz